Wpis

poniedziałek, 09 lutego 2015

Gdzie tylko nogi poniosą

Dziś będzie kilka słów o podróżach... Tych małych wędrownych wyprawach w okolicach swojego domu, o odkrywaniu najpiękniejszych zakamarków polskich miast i o innych krajach w Europie i nie tylko.

Zacznijmy od tego, że od zawsze mnie nosiło. Najpierw jako dzieciak z uporem maniaka oglądałem filmy o podróżach, później przerzuciłem się na książki. Cejrowski, Kapuściński, Pawlikowska - różne spojrzenia, ale ten sam przekaz: Chcesz poznać świat? Wystarczy się ruszyć! I faktycznie. Postanawiam poprawę. Teraz, kiedy ciekawe dla mnie widoki pozostają na zawsze w folderze "fotki" zaczynam zastanawiać się gdzie warto się jeszcze wybrać. 

W Warszawie zakochałem się odkąd pierwszy raz zobaczyłem Chmielną... Nie każdy pewnie jest w stanie to zrozumieć, ale dla mnie to miejsce ma jakiś potężny ładunek pozytywnej energii. Ma klimat dawnej Warszawy? Kiedy przychodzi wiosna coraz więcej muzyków, a już teraz parę gitarek przygrywa przechodniom. Stragan z książkami - antykwariat pod chmurką, a tam tytuły, których już nigdzie nie znajdziesz. Wielu znajomych zaopatruje się tam w podręczniki akademickie z minionych lat, i zdają egzaminy bez większego trudu. Jedyne miejsce, w którym czuje się "u siebie". 

Wielkie wrażenie zrobił na mnie Kostrzyn nad Odrą... Oczywiście, chodzi mi o zeszłoroczny Przystanek Woodstock! Nigdy jeszcze nie miałem takiego "kaca" fotograficznego... Do końca życia będę żałował, że nie wziąłem aparatu! W tym roku już nie odpuszczę. Te barwy,uśmiechy, atmosfera totalnego luzu... No i się rozmarzyłem :)

W ferie po raz pierwszy od dłuższego czasu byłem w Gdańsku. Dzięki Magdzie studiującej na ASP mogliśmy z Aśką zrobić sobie mały "urlop". Poza zdjęciami przywiozłem ze sobą przede wszystkim ciekawe doświadczenia. 

Za granicą z aparatem jeszcze nie byłem, ale... 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
obiektywnie1805
Czas publikacji:
poniedziałek, 09 lutego 2015 15:21

Polecane wpisy

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa